Tanz der Vampire - Ciekawostki

 

 Czy wiesz, że...   
 

 

 ...przy każdym przedstawieniu pracuje ośmiu makijażystów, by nadać wampirom odpowiedni wygląd. Przy charakteryzacji w "Tańcu" zatrudnionych jest ogółem 14 osób. I wszystkie mają pełne ręce roboty: sam tylko Krolock spędza w charakteryzatorni 2 godziny przed każdym przedstawieniem. Już samo kształtowanie dłoni posępnego hrabiego jest bardzo czasochłonne, ponieważ każda jest z artyzmem opracowywana, łącznie z paznokciami i opuszkami palców. Wymaga to pełnej koncentracji charakteryzatora. Podniesienie kurtyny jeszcze długo nie oznacza dla niego końca pracy: każdy aktor i każda aktorka jest w trakcie przedstawienia malowana od 2-óch do 5-ciu razy od samego początku. Dziewięć kobiet jest co wieczór przemienianych w brodatych mężczyzn. Ogółem 100 peruk musi być pielęgnowanych, naprawianych, a od czasu do czasu także wiązanych na nowo;
 

 

 ...obojętnie, czy nie-umarli podnoszą się ze swoich grobów, czy Sara we wspaniałej czerwonej sukni balowej śpiewa w ramionach Krolocka - kostiumy w "Tańcu Wampirów" odgrywają szczególną rolę. Zanim musical dotarł do Stuttgartu, w pracowni kostiumowej wszystko szło pełną parą. 20 osób pracowało nad ubiorami w fazie ich budowy. Setki godzin trwało postawienie do dyspozycji każdego przedstawienia 230 ręcznie robionych kostiumów;
 

 

 ...80 litrów farby potrzebowali specjaliści do farbowania i malowania tkanin, z czego 25 litrów stanowiły "farby świetlne", które spowijały wampiry w ciemność lub światło. Poza tym specjaliści czuwali nad przygotowaniem 200 par butów (100 - na rozmiar) 80 par rękawiczek, 60 par ochraniaczy na kolana, 100 par sztucznych paznokci, 50 par opuszków palców, 70 sztuk kapeluszy i czapek, jak również 2 kompletnych zbrój. Dopiero gdy kończy się dzień pracy tych ludzi, przychodzi kolej na garderobianych. Muszą oni umieścić zniszczone kostiumy z ostatniego show, jak również wszystkie pozostałe, w odpowiednich garderobach i być gotowymi na "Quick Changes" (szybkie przebieranie). Z 14 garderobianych 3 pracuje przy jednym aktorze/-rce;
 

 

 ..."Niestety nie istnieje żaden podręcznik o tym, jak przygotować zęby wampirom" -  żartuje dr Karl Hoffstätten (54), "specjalista od zębów" z Wiednia - "dlatego wypróbowywaliśmy wszystko sami". Tam Hoffstätten zebrał w tej dziedzinie dosyć 
doświadczenia i produkował z odlewów gipsowych górnych szczęk protezy zębowe także dla wampirów ze Stuttgartu. Warto przy tym zauważyć, że nakładane są nie tylko siekacze, ale cały rząd górnych zębów. Artyści potrzebują dodatkowych lekcji dykcji, by nauczyć się z nimi wyraźnie mówić, a przede wszystkim śpiewać. Po kilku próbach potrafią je też szybko i bez problemów zakładać i zdejmować, w końcu niektórzy z nich muszą kilkakrotnie podczas przedstawienia w ciągu kilku sekund pokazać zęby. "Szczególnie ciężko było znaleźć odpowiednią barwę i lakier" - wyjaśnia dr Hoffstätter. Zęby nie powinny być sztucznie białe, a mimo wszystko muszą być widoczne aż do najdalszych rzędów widowni. Dlatego przednie zęby protezy zostały pokryte specjalną barwą przy pomocy biokompatybilnego lakieru; natomiast tylne zrobione są z tworzywa sztucznego;
 

 

 ...w "Tańcu wampirów" występuje szczególny rodzaj kręconych schodów: wysokie na 7 metrów, szerokie na 3, ważące około 2 ton stanowią największą część kulis tej produkcji. Konstrukcja ta wypełniła 30 ciągników siodłowych podczas przewożenia jej z Wiednia do Stuttgartu [od 17. do 21. stycznia 2000 r.]. Przeniesienie ich z samochodów przez rampę bezpośrednio na scenę można było nazwać widowiskiem wręcz spektakularnym. Przy pomocy lin podniesiono je do pionu z wysokości 24 metrów, by następnie umocować je w trzymetrowym zagłębieniu w podłodze sceny. Ta zaś stanowiła nie lada problem: jak w większości teatrów nie była wystarczająco głęboka dla tak dużej części dekoracji. W Stuttgarcie trzeba było wiercić fundamenty na głębokość 1,3 metra. Jak do tej pory scenograf William Dudley zrobił to w taki sposób w Europie zaledwie dwa razy. W kluczowej scenie Sara, podczas balu wampirów, pokonuje 30 stopni tych schodów, by w ramionach hrabiego von Krolock zdobyć nieśmiertelność;
 

 

 ...W czasie balu u hrabiego von Krolocka salę w zamku wampirów wypełnia wspaniałe światło: 8 osób jest niezbędnych, by rzucić właściwe oświetlenie na każdą ze scen, 7 z nich pracuje przy każdym show. Szybkie zmiany scen wymagają wysokiej elastyczności. Przekonująca zmiana sali balowej w zimowy krajobraz zaśnieżonej Transylwanii wymaga od obsługi użycia 46 tzw. Moving Lights. Zdolność tych ruchomych, sterowanych komputerowo reflektorów do wprowadzania zmian jest nie do przecenienia: w ułamku sekundy produkują one 1,500 różnych kolorów i wyczarowują w ten sposób najrozmaitsze wrażenia. Cztery reflektory "ścigające" są przez pracowników oświetlenia obsługiwane ręcznie. Oto bez czego żadne show nie może się obejść: 600 tradycyjnych reflektorów, 800 przyciemniaczy, 7 projektorów, 8 armatek dymnych i 80 "zmieniaczy kolorów" z 16 kolorami.
 

+ do góry