Tanz der Vampire - Prasa

 

 STAGE ENTERTAINMENT 

Alexander Klaws wampirem – 11.10.2006

Teraz będzie "kąśliwie" w Berlinie, bo nadchodzą wampiry! Dzisiaj Roman Polański 
osobiście rozpoczął pierwsze próby do grusicalu "Tanz der Vampire" ("Taniec Wampirów"). Po wielotygodniowych przesłuchaniach obsada nowego berlińskiego musicalu została ostatecznie ustalona, a premiera odbędzie się 10 grudnia w "Theater des Westens". 

W południe zdobywca Oscara oraz jego zespół z 39 wykonawcami zostali powitani w 
Berlinie i przedstawieni publiczności. W najbliższych tygodniach aż do premiery w "Theater des Westens" i w Filmstudios Babelsberg, gdzie zradzają się kulisy sztuki, cala obsada będzie mieć próby. "Moja pierwsza wizyta w Berlinie miała miejsce przed wieloma laty. Wtedy miasto stało jeszcze w ruinach. Po długim czasie wróciłem, kiedy to właśnie w Babelsberg kręciłem "Pianistę". Berlin był dla mnie niesamowicie inspirujący, a przede wszystkim ci wszyscy młodzi ludzie. Berlin jest najlepszym miejscem dla artysty, kultury, czy architektury. I oczywiście dla teatru. Kocham "Theater des Westens" i to jest najlepsze miejsce do wystawienia tej sztuki. 

Polański był zachwycony nową, berlińską obsada. A obsadzenie ról w "Tanz der Vampire" było bardzo trudne. Po pierwsze potrzebni są znakomici piosenkarze, jak i również aktorzy. W sztuce występują naprawdę oryginalne postacie, a każdy z wykonawców musi mieć poczucie humoru, gdyż mamy do czynienia z komedią" – mówi Roman Polański podczas pierwszego dnia prób w stolicy. 

Thomas Borchert, który wychował się w Hamburgu gra hrabiego Krolocka i w tej roli będzie po raz pierwszy do zobaczenia na deskach berlińskiego teatru. Borchert zachwycił już Hamburg jako Krolock, a także rolą główną w "Das Phantom" w operze w Ruhrgebiet w roku 2005. Rolę Sary obejmie Lucy Scherer. Lucy studiowała na berlińskim uniwersytecie sztukę. Rola Sary będzie dla niej pierwszym, dużym wyzwaniem. Veit Schäfermeier z Westfalii gra pogromcę wampirów – Profesora Abronsiusa. Jego asystent – Alfred będzie odtwarzany przez Alexandra Klawsa (23). Jest to debiut aktorski Klawsa, który idzie w ślady Romana Polańskiego, bowiem ten w roku 1967 odtwarzał tę rolę w filmie o tym samym tytule. Klaws ukończył wiele wykładów przygotowujących go do roli aktora na wydziale Joop Van Den Eende Academy w Hamburgu i wciąż kształci się w śpiewie, tańcu i grze. Norweg, Haldor Laegreid gra Herberta, syna hrabiego Draculi. Z rolą gospodarza Chagala wraca do "Theater des Westens" Ulrich Wiggers. Jego żonę Rebeccę zagra Maike Katrin Schmidt. Katja Berg z Gery wcieli się w Magdę, a Stefan Büdenbender zagra Koukola. 

Musical bazuje na filmie z roku 1967 o tym samym tytule, który wyreżyserował Roman 
Polański. Słynny pogromca wampirów – Profesor Albronius wraz ze swoim młodym 
asystentem tropią w tajemniczej Transylwanii umarłych [wampiry]. W poszukiwaniu 
zamku hrabiego Krolocka wydarzenia przybierają swój własny obrót. Szczególny urok 
inscenizacji Polańskiego znajduje się w równowadze pomiędzy grozą a komizmem. 

 


 

 MEIN BERLIN

Grusical z gwiazdą idola
Polański przedstawia obsadę "Tanz der Vampire"
11.10.06

 
 
(W grudniu tego roku odbędzie się premiera 
 wampirów Polańskiego / Foto: ddp)

Reżyser Roman Polański przedstawił w „Theater des Westens” swoją obsadę podczas 
pierwszych prob. Film o tym samym tytule z r. 1967 uchodzi za jego wielki przełom. 
Członkiem tej „partii” jest również zwycięzca „Idola” („DSDS”) – Alexander Klaws.

W południe teatr powitał zdobywcę Oscara i jego kreatywny zespól z 39 wykonawcami, 
którzy przez najbliższe tygodnie będą ćwiczyć, poinformował rzecznik teatru. 
Premiera musicalu w stolicy odbędzie się 10 grudnia.

 Alexander Klaws - Tanz der Vampire
 (Alexander Klaws / Foto: ddp)

Thomas Borchert gra, jak i w Hamburgu – Graf’a von Krolock’a. Rolę Sary przejmie Lucy 
Scherer, która studiowała sztukę na berlińskim uniwersytecie. Veit Schäfermeier gra 
pogromcę wampirów – Profesora Abronsiusa. W jego asystenta – Alfreda, wcieli się 
Alexander Klaws. To będzie debiut sceniczny pierwszego zwycięzcy Show RTLu – „DSDS”.

Musical bazuje na filmie o tym samym tytule, który to Roman Polański reżyserował, jak i 
w nim grał Alfreda. Premiera musicalu odbyła się w r. 1997 w Wiedniu. Kolejnymi jego 
przystankami były: Stuttgart i Hamburg. Do tej pory „Tanz der Vampire” z 4 milionową 
widownią okazał się jednym z największych musicalowych sukcesów w 
niemieckojęzycznym okręgu.

 


 

STORY ARCHITEKT

"Tanz der Vampire" – „Grusical” dla Berlina.
  02.10.2006

Do berlińskiej produkcji kultowego musicalu „Tanz der Vampire” po raz pierwszy dołączyło określenie „Grusical” („Dreszczowiec”). Ale nie dlatego, że tak po prostu spodobało się ludziom z marketingu. Powodem jest intensywne badanie rynkowe. 
Zarówno w Berlinie, jak i jego okolicach są ludzie, którzy na samo słowo „wampir” dostają drgawek ze strachu. To właśnie oni dzięki nowemu określeniu powinni się przekonać, że w musicalu Michael’a Kunze można się rubasznie śmiać z wampirów.

Podczas premiery 10 grudnia w Theater des Westens w Berlinie będzie do zobaczenia 
wymarzona obsada. Główną rolę Alfreda zagra ulubieniec publiczności – Alexander 
Klaws (DSDS), a Graf’a von Krolock’a – gwiazda musicali – Thomas Borchert. Lucy 
Scherer wcieli się w Sarę. 

W pozostałych rolach:

Veit Schäfermeier (Profesor Abronsius),
Haldor Laegreid (Herbert),
Ulrich Wiggers (Chagal),
Maike Katrin Schmidt (Rebecca),
Katja Berg (Magda)
Stefan Büdenbender (Koukol)

Tak jak i w Wiedniu i Hamburgu, reżyserię w Berlinie obejmie zdobywca Oscara – 
Roman Polański. Musical dokładnie przejrzeli jeszcze Michael Kunze i Jim Steinman 
i nieco zmienili jego przebieg. W międzyczasie okazało się, że przedstawienie w Tokio 
(Japonia) odniosło sensacyjny sukces. Bilety na japońską wersję „Tanz der Vampire” 
w miesiącach od czerwca do sierpnia zostały wykupione w 100 (stu!) procentach. 
Producent, Toho Thearti odznaczył Michaela Kunze wyróżnieniem za ten sukces.

 


 

 BERLINER MORGENPOST

Polański uczy Berlin grozy. 12.10.06r
Ugryzienie w "Theater des Westens". Pierwsze próby do "Tanz der Vampire".
Autor: Peter Zander

 
 (Reżyser Roman Polański i jego aktor podczas prób 
 do musicalu "Tanz der Vampire" / Foto: dpa)

Roman Polański został oślepiony. Ale nie pracą w "Theater des Westens". Tej nie da się jeszcze osądzić. Ale światło słoneczne, które właśnie wpada do sali w Rangfoyter pada prosto na niego. Tak jakby ktoś z nieba go dostrzegł. Miał nadzieję, ze postawia go wśród tych 39 młodych piosenkarzy, którzy stoją na podium, ale nie umorusani we krwi, tylko w jaskrawych kolorowych podkoszulkach z logo "Tanz der Vampire". Ale nie, on musiał w świetle słonecznym medytować i się im przyglądać, jak w chórze przywołują "Totale Finsternis" ("Totalną ciemność"). 

Jednak Polański nie wytrzymał długo w jednym miejscu. Jak wampir uciekł przed słonecznymi promieniami i ironicznie przedstawia zespół artystyczny. Z dziką 
gestykulacją próbuje ich rozgrzać i pobudzić do działania, macha palcem wskazującym do aktorów i mówi: "Macie na nich patrzeć tak, jakbyście chcieli ich pożreć". Pierwsze próby odbywają się na Kantstraße. To właśnie tutaj 10 grudnia odbędzie się premiera "Tanz der Vampire". Jednak dekoracje jeszcze nie są gotowe, scena jak z ostatniej produkcji "Aida". Tak wiec ugryzienie jest tylko prowizoryczne.

Maestro jest w swoim żywiole. Minęło już prawie 40 lat, kiedy nakręcił "Tanz der Vampire". I nadal ta ultymatywna parodia jest uznawana w rzeszy horrorów, ma w sobie jeszcze więcej kąśliwości. Przed dziewięcioma laty film przekształcił się w musical, z muzyką Jim’a Steinmann’a, który komponował rockowe piosenki dla Meat Loaf i Bonnie Tyler. Cały świat objęła gorączka grusicalu, jak i plaga wampirów – tak w filmie, jak i w sztuce. Premiery w Stuttgarcie, Hamburgu, Warszawie, Estonii, Japonii. Tylko do Ameryki ta iskra nie chciała przeskoczyć. Produkcja na Broadway’u okazała się porażką.

Być może powodem było to, ze już w roku 1967 amerykańska wypożyczalnia pocięła film – z obawy, ze za dużo w nim krwi i biustu Sharon Tate. A być może powodem był sam Polański, który od procesu o uwiedzenie niepełnoletniej nie ma wstępu do USA: przy produkcji Brooadway’u był nieobecny.

Ale pytanie brzmi: jak dalece jest Polański mistrzem i praojcem wampirów? Jako takiego mianował go Cornelius Baltus. Jednak teraz w "Tanz der Vampire" nosi tytuł współ-reżysera. I jako taki ma niewdzięczne zadanie, jak to miało miejsce w Stuttgarcie, Hamburgu i w 2007 w Budapeszcie w myśl mistrza inscenizować i nie zbierać za to żadnych laur. 

Polański, który jest profesjonalistą, dostarcza niezapomnianego przedstawienia. Zachęca piosenkarzy, żeby im udowodnić, ze to on reżyseruje. I silnie znosi błazeństwa, jakie inni przedstawiają fotografom. Jest uśmiechnięty, podczas gdy jedna z piosenkarek wtapia się w jego ciało plastikowymi zębami. I pozuje przed makabrycznym tortem marcepanowym z szczęką zamiast kwadrygi. 

Ale przede wszystkim Polański sprawił Berlinowi ogromny komplement: "Powinniśmy", mówi, "wtedy wystawić musical tutaj, a nie w Wiedniu". Tutaj, a dokładniej w Babelsberg, gdzie przed 4 laty nakręcił "Pianistę", nagrodzony dramat o Żydzie, który ucieka z warszawskiego getta. Z tą postacią Polański ma coś wspólnego: sam znajdował się w krakowskim getcie. Podczas zdjęć odkrył wtedy nowy, młody, nowoczesny Berlin i był tym zachwycony. Dopóki "Aida" będzie wystawiana w "Theater des Westens", próby do "Tanz der Vampire" będą się odbywać w studio Babelsberg. 

Komplement Polańskiego wypadł bynajmniej tak słodko jak brandenburski tort. [...] Baltus, który ma na szyi metalowy krzyż, ostrożnie opiekuje się wampirami. I także o Alexandra Klawsa. Również on grzecznie ma na sobie czerwona podkoszulkę, jak inni. Jest prawie nie do odróżnienia od pozostałych. A jednak zwycięzca pierwszej edycji "Deutschland sucht den Superstar" gra jedna z głównych ról. Mianowicie Alfreda, pomocnika pogromcy wampirów, którego w filmie zagrał sam Polański.

Klaws nie może jeszcze śpiewać. Alex, super-wampir należy do elity, której nie można od razu wykończyć. Ale za to grzecznie odpowiada na wszystkie pytania: ze tak jak inni pojechał na przesłuchanie i zaśpiewał. Ale w to nie chce się wierzyć. Już podczas "3 Muszkieterów" zagrał D’Artagnan, zaśpiewał tytułową piosenkę "Alles". W tym czasie brał lekcje aktorskie i teraz nieco spóźniony wkracza na sceniczna równowagę. "Tanz der Vampire" być może wcale nie jest najgorsza sztuka dla Ex-Idola. Jednak co dotyczy artystycznego puszczania krwi i komercyjnego wydźwięku, pod tym względem ma on wystarczające doświadczenie. 

 


 

TAGESSPIEGEL

Krwawa próba
12.10.06

Musical "Tanz der Vampire" nadchodzi do Berlina pod reżyserią Romana Polańskiego i zaprasza na rozpoczęcie prob.

Naprawdę sympatycznie wyglądają ci młodzi tancerze i piosenkarze w "Theater des Westens". Wszyscy w jaskrawych czerwonych podkoszulkach i z promieniejącymi uśmiechami, wszyscy zmotywowani i przygotowani. Najlepsze przygotowanie trzeba przyznać reżyserowi – Romanowi Polańskiemu.

Ale to jest zbyt daleko posunięty wniosek. Roman Polański nie chce, żeby jego zespól artystyczny błyszczał. "Powinniście wyglądać tak, jakbyście chcieli kogoś pożreć". W końcowym efekcie (w przeciągu dwóch miesięcy) na scenie stanie podwójna liczba tych krwiopijców – w musicalizacji cieszącego się sława filmu Polańskiego pt. "Tanz der Vampire" z roku 1967. Wtedy reżyserował Francuz, a Polański grał role Asystenta – Alfreda, który wraz ze swoim profesorem podróżował przez Transylwanie i napotykał wampiry. Przed 10 laty Polański wpadł na pomysł, żeby tę horrorową satyrę przekształcić w musical pod jego przewodnictwem. Po przystankach w Wiedniu, Stuttgarcie, Warszawie i Hamburgu brakuje tylko występu w Berlinie. "Za późno" – mówi Polański. Kiedy przed 6 laty kręcił swój film "Pianista" w Babelsberger Studios i miał wokół siebie głośnych, młodych ludzi, wiedział, ze to "cudowne, żywe miasto" wkrótce będzie kolejnym przystankiem jego musicalu. 

Jak często 73 latek będzie obecny podczas prób, jest niejasne. Podczas jego nieobecności, stołek reżysera przejmie Holender Cornelius Baltus. Do roli Alfreda wybrano niemieckiego piosenkarza, którego niektorzy zawsze się obawiali: Alexander Klaws, zwycięzca pierwszej edycji "Deutschland sucht den Superstar" i jeden z podopiecznych Dietera Bohlena. Od prób Klaws się jeszcze powstrzymuje, od tego przecież jest reszta 30 osobowego zespołu artystycznego. Muzykę skomponował Nowojorczyk – Jim Steinmann, specjalista od mocnych rockowych ballad i autor tekstów Bonnie Tyler. Jednak jego największy hit w musicalu minie się z celem – 
zamiast "Total Eclipse of the Heart" wampiry zaśpiewają "Totale Finsternis". Rolę Sary obejmie berlińska piosenkarka, Lucy Scherer. Nie ma takiego ostrego głosu jak Tyler, ale jak podkreśla: "chcę to zrobić po swojemu". Thomas Borchert, który w Hamburgu grał szefa wampirów, będzie do zobaczenia również w Berlinie w tej roli. Veit 
Schäfermeier gra profesora Alfreda. Pozostali członkowie zespołu w ciągu najbliższych dni będą musieli się nieźle nagimnastykować. Już dzisiaj musieli ustawić się w kolejce do odcisku uzębienia – na odpowiednie wampirze szczęki. 

 


 

  TIKONLINE

Roman Polański 
Ugryziony przez wampira!
Aż strach myśleć.
12.10.06


W "Theater des Westens" zaczęły się już próby do musicalu "Tanz der Vampire". Polański reżyseruje już przedstawienie i zaprezentował pierwsze imponujące próby. Na scenie Polański wyjaśnił, dlaczego łączy go szczególny związek z wampirami: "To wszystko zaczęło się od filmu sprzed wielu, wielu lat. Grałem tam i wtedy wcale nie byłem ani wysoki, ani nie byłem blondynem, ale za to byłem młody. To jest pewne." To było uszczypliwe!

Odtwórcy ról dali z siebie wszystko: zaprezentowali kawałek musicalu, a reżyser już ich skrytykował: "Powinniście patrzeć na nich jakbyście chcieli ich pożreć. Następnym razem oczekuje poprawy, ok?".

Reżyser jest szczególnie ostry. I o tym przekonał się również Alexander Klaws. Piosenkarz stoi na scenie wraz z zespołem muzycznym i cieszy się na wspólną pracę z Romanem Polańskim: "Do tej pory poznałem go jako człowieka skoncentrowanego, ostrego i profesjonalnego. Chce stworzyć cos wspaniałego na scenie."

Także Alexander Klaws ma specjalny związek z wampirami: "Jako dziecko podczas karnawału zawsze przebierałem się w strój wampira, co dawało ten efekt grozy."

 


 

BERLINER ZEITUNG

"Supergwiazda" Alex następcą Polańskiego - 12.10.2006
Autor: Michael Zöllner

Kultowy reżyser zaangażował gwiazdę DSDS do roli w musicalu „Tanz der Vampire”, gdzie to sam Polański w r. 1967 zagrał w swoim słynnym filmie [o tym samym tytule].

  Alexander Klaws - Tanz der Vampire, Berliner Zeitung

Supergwiazdy żyją wiecznie. Wampiry także. Nie uda się z tym, to uda się z innym. I tym sposobem nasz stary znajomy znalazł się wśród krwiopijczej wylęgarni, która od 10.12 będzie do zobaczenia w Theater des Westens w musicalu pt.: „Tanz der Vampire”.

Alexander Klaws (23) to zwycięzca pierwszej edycji niemieckiej wersji Idola. Dla Klawsa poprzeczka stoi wysoko, wszakże przejmie on rolę młodego pogromcy wampirów – Alfreda, którego to przed 29 laty grał Polański w swoim filmie. „To jest zaszczyt, który wywiera ogromny nacisk. Ale jestem dobrej myśli” – mówi optymistycznie Klaws. I w żadnym wypadku nie jest to próba pozbycia się etykietki jednosezonowego zwycięzcy „Casting Show”. 

Wino czy krew? Polański się zdecydował.
„Przez 4 lata dobrze mi się powodziło i przy tym cieszyłem się powodzeniem” – mówi Alexander Klaws. On jest również typem człowieka, który szuka nowych wyzwań – a i kontrakt płytowy ma w kieszeni. W ponad milionowym nakładzie sprzedał się jego debiutancki singiel „Take Me Tonight”. To mniej więcej brzmi „Weź mnie dziś wieczorem” – i sam Polański zdecydował się i go zaangażował do swojej produkcji. Do tego Alexander musiał, tak jak i wszyscy inni przejść przez rozmaite przesłuchania. 

"Ale żadnej przewagi nie miałem" – tego jest pewny. Wierzymy mu, albowiem już podczas wczorajszej próby Polański pokazał się od strony srogiego perfekcjonisty. „Musicie to śpiewać kostyczniej. Musicie tak patrzeć, jakbyście chcieli pożreć publiczność” – pouczał reżyser swoich 29 wykonawców. Ale jeśli chodzi o sprawność fizyczną, to nie dorównuje on tym młodym ludziom. Dzień wcześniej przyjechał z Paryża, zameldował się w „Kempinski” i spotkał ze swoim przyjacielem i zarazem producentem filmowym Michaelem Schwarzem we włoskiej restauracji w  Leibniz-Kolonnaden. Później nadszedł wieczór i przyjaciele uściskali się na pożegnanie. 
A Polański, co jest zresztą jasne: popija wino zamiast krwi.

 


 

BERLINER KURIER

Romanowi Polańskiemu podobają się berlińskie wampirzyce

 Alexander Klaws - Tanz der Vampire, Berliner Kurier

To smakuje!
Wampirzyca gryzie w szyję legendę kina – Romana Polańskiego 

Gryzienie uzależnia!
„Ofiarą” szczeki wampirzycy z Berlina jest Roman Polański (73). Legendarny człowiek przeszedł wczoraj przez stary, czcigodny czerwony dywan Theater des Westens  (TdW). Zdobywca Oscara Roman Polański („Chinatown”) przedstawił nową, niemiecką obsadę swojego przedstawienia „Tanz der Vampire – das Grusical”, wśród której znalazł się Alexander Klaws.
Pierwsza próba odbyła się wczoraj, a premiera będzie 10 grudnia. Polański: „Berlin jest pełen młodziutkich ludzi. Cieszę się, że to właśnie tutaj wystawimy musical.

 


 

JUST 4 FUN MAGAZIN

Alex z Romanem Polańskim i częścią jego trupy.
12.10.2006

I żeby jeszcze troszkę się zbliżyć, odważył się on na krok w dalszym kierunku: od 10.12.2006r Alexander Klaws przejmie rolę Alfreda w musicalu Romana Polańskiego 
„Tanz der Vampire”. Dzisiaj w Berlinie odbyła się prezentacja obsady. Specjalnie dla Was przedstawiamy wykonawców:

Graf von Krolock: Thomas Borchert 
Sarah: Lucy Scherer 
Alfred: Alexander Klaws 
Profesor Abronsius: Veit Schäfermeier 
Chagal: Ulrich Wiggers 
Magda: Katja Berg 
Herbert: Haldor Laegreid 
Rebecca: Maike Katrin Schmidt 
Koukol: Stefan Büdenbender 

Robi się gorąco:
Zwłaszcza fani Alexandra mogą się nastawić na pasjonujące i zabawne Show, gdyż rola niezdarnego Alfreda rokuje dużo zabawy. Oczywiście jego fani mają nadzieję, że pomimo musicalu, którego próby właśnie się rozpoczęły, jego kariera piosenkarska nie zostanie odsunięta na bok. Po jego trzecim albumie „Attention!”, który ukazał się na początku roku i na którym znajdują się utwory napisane i skomponowane przez niego, wkrótce powinien ukazać się czwarty. Z powodu propozycji uczestnictwa w musicalu jego publikacja zostanie nieco przesunięta. Pocieszeniem jest, że Alex nie zniknie ze „sceny”.

 


 

YAM!

Alexander Klaws gwiazdą musicalową.
12.10.2006

Był pierwszym zwycięzca niemieckiej wersji Idola (DSDS), miał liczne hity świętowane przez tysiące fanów. Teraz zwycięzca DSDS – Alexander Klaws wstępuje na nową drogę w swojej karierze. Będzie gwiazda musicalową!

Od 10 grudnia Alex będzie do zobaczenia na deskach berlińskiego teatru Theater des Westens musicalu „Tanz der Vampire” jako Alfred. Ślady, w które ma wkroczyć są bardzo duże. Bo dorównanie kultowemu Romanowi Polańskiemu, który przed 40 laty 
dzięki tej roli został światową gwiazdą, nie jest bagatelą. 

Do roli asystenta pogromcy wampirów Profesora Abronsiusa Alexander ćwiczył bardzo dużo. Zapisał się na wiele kierunków na akademii JOOP VAN DEN ENDE ACADEMY i kształcił się w tańcu, grze i śpiewie. 

I to się wydarzy w czasie przedstawienia: sławny pogromca wampirów Profesor 
Abronsius wraz ze swoim asystentem Alfredem tropią ślady nieżywych w pełnej 
tajemniczości Transylwanii. Podczas poszukiwań zamku hrabiego wampirów Krolock’a 
wydarzenia przybierają swój własny obrót. Tak wiec bogate napięcie jest zapewnione.

 


 

YAHOO NEWS

Klaws idzie na polowanie na wampiry!
12.10.06

 

Już wkrótce Alexander Klaws zapoluje na umarłych – gra jedną z głównych ról w berlińskiej inscenizacji „Tanz der Vampire – das Grusical” Romana Polańskiego. Gwiazda „Take Me Tonight” zadebiutuje w musicalu w roli Alfreda – asystenta pogromcy wampirów Profesora Abronsiusa, w którego rolę wcieli się Veit Schäfermeier. 23 letni Klaws idzie w ślady reżysera Romana Polańskiego, który w r. 1967 grał tę rolę w swoim filmie. 10 grudnia w Theater des Westens odbędzie się premiera sztuki. Wczoraj Polański (11.11.06) powiedział podczas przedstawiania obsady: „Berlin jest najlepszym miejscem dla artysty, kultury i architektury. I naturalnie dla teatru. I 
Theater des Westens jest najlepszą sceną do wystawienia tego przedstawienia.

 


 

KINO.DE

Zgroźnie.
Klaws pogromcą wampirów.
23 latek już ćwiczy „Taniec wampirów”.
13.10.06r

Za nami są czasy, w których szukało się supergwiazd – teraz rozchodzi się o  super-wysysaczy. Zresztą tych zawsze było pod dostatkiem w branży muzycznej. Tyle, 
że większość zajmowała tak wysokie pozycje, że bardzo ciężko było się do nich dostać. 
I właśnie wkrótce wyjdzie instynkt zabijania podopiecznego Bohlena – Alexandra Klawsa: zaopatrzony w młotek i kolek już za kilka tygodni wyruszy na polowanie na umarłych w berlińskiej inscenizacji „Tanz der Vampire” Romana Polańskiego.

W sztuce, gdzie motywem przewodnim jest podtytuł „Grusical” 23 latek obejmie jedną z 
głównych ról, a mianowicie „Alfreda”. Pod tym względem Klaws wkracza w ślady 
reżysera Polańskiego. Bo ten, już w r. 1967 zagrał strachliwego asystenta pogromcy 
wampirów Profesora Abronsiusa w kinowej wersji przedstawienia. 

Śmieszne numery jako stały „składnik”. 
Premiera zabawnej sztuki odbędzie się 10 grudnia w berlińskim Theater des Westens. 
Dla Klawsa będzie to pierwszy raz, kiedy to zaprezentuje swoje wokalne i taneczne 
umiejętności na scenie musicalowej.

 


 

MAGAZINE.WEB.DE

Alexander pokazuje zęby. 
Lucy Scherer, Thomas Borchert, Alexander Klaws
13.10.06

Teraz Alexander Klaws naraża się na niebezpieczeństwo ze strony wampirów – ale na scenie musicalowej. Po tym, jak wraz z musicalową piosenkarką Sabriną Weckerlin 
zaśpiewał w wersji angielskiej tytułową piosenkę do sztuki „3 Muskietere” („Trzej Muszkieterowie”) pt.: „All (I Ever Want)” podejmuje się roli na scenie teatralnej w 
grusicalu „Tanz der Vampire”. W tej adaptacji scenicznej kultowego filmu Klaws gra 
Alfreda – asystenta pogromcy wampirów – Profesora Abronsiusa. Reżyserię tej parodii 
podejmie się nikt inny, jak Roman Polański, który wystąpił w tym filmie. W niedziele, 
10.12 w Theater des Westens odbędzie się premiera tego kąśliwego spektaklu.

 


 

BONNAPARTE.DE

Ze sceny DSDS prosto do musicalu. 
13.10.06

Alexander Klaws, pierwszy niemiecki „Idol”, którego liczne hity świętowali fani wkracza na nową drogę i będzie gwiazdą musicalową.

Bonn. Po pierwszej edycji „Deutschland sucht den Superstar” (DSDS) liczni fani Alexandra Klawsa zgotowali mu gorące owacje. Wówczas jego kariera przybrała 
na obrotach. Jednak w ostatnich miesiącach nieco ucichło o niemieckiej „Supergwieździe”, a i ostatnio nie wydal on naprawdę dużych hitów.

Zwycięzca DSDS zmienił tylko scenę. Od 10 grudnia Alex zagra rolę Alfreda w berlińskim Theater des Westens w musicalu „Tanz der Vampire”. Czy ta rola zrobi z niego światową gwiazdę pozostaje jeszcze pytaniem. Kultowa gwiazda – Roman Polański przed 40 laty właśnie dzięki tej roli (w filmie) stal się międzynarodową gwiazdą.

Taniec, gra i śpiew – połączenie tego wszystkiego nie będzie łatwe dla Alexa. Do tego zwycięzca DSDS musiał sporo trenować. Ukończył wiele kierunków na Joop Von Den Ende Academy, ażeby zabłyszczeć w roli asystenta pogromcy wampirów.

W musicalu „Tanz der Vampire” sławny pogromca wampirów Profesor Abronsius wraz ze swoim asystentem Alfredem przemierzają tajemniczą Transylwanię w tropiąc ślady umarłych. W poszukiwaniu zamku hrabiego wampira von Krolock’a wydarzenia przybierają swój własny obrót.

 


 

JUST 4 FUN MAGAZIN

"Tanz der Vampire – das Grusical" wkrótce w Berlinie.
W głównych rolach: Lucy Scherer (Sara) i Alexander Klaws (Alfred)
11.11.06

10.12 w berlińskim Theater des Westens odbędzie się premiera grusicalu Polańskiego pt.: "Tanz der Vampire – das Grusical". Wśród 39 osobowej obsady znajduje się również znana twarz: 23 letni zwycięzca DSDS – Alexander Klaws.

Klaws ubiegał się o tę rolę na castingu i przeszedł gładko do rundy finałowej. Reżyser Roman Polański szukał piosenkarza do roli Alfreda i właśnie w ten sposób Alexander wstępuje w ślady zdobywcy Oscara, który to w r.1967 w filmie o tym samym tytule wcielił się w rolę asystenta pogromcy wampirów.

Podczas pierwszych prób w stolicy Polański był zachwycony także resztą zespołu: „Znalezienie adekwatnej obsady do „Tanz der Vampire” było bardzo trudne. Do tego przede wszystkim potrzebni są wyśmienici piosenkarze, jak i również aktorzy. W tej 
sztuce występują naprawdę oryginalne postacie. A wykonawcy muszą mieć szczególne 
poczucie humoru, bo w końcu rozchodzi się tutaj o komedię”.

Wychowany w Hamburgu Thomas Borchert gra Graf’a von Krolock’a i będzie to jego berliński debiut. Borchert zachwycił już Hamburg rolą Krolock’a, jak i główną rolą w 
„Das Phantom der Oper 2005” w Ruhrgebiet.

Rolę Sary zagra Lucy Scherer. Lucy studiowała sztukę na berlińskim uniwersytecie, a 
rola w „Tanz der Vampire” będzie jej pierwszym dużym wyzwaniem.

Veit Schäfermeier z Westfalii gra pogromcę wampirów – Profesora Abronsiusa. W jego 
asystenta – Alfreda wcieli się Alexander Klaws. To będzie debiut aktorski Klawsa, który wkracza w ślady Romana Polańskiego, który to w r. 1967 zagrał tę rolę w filmie o tym samym tytule. Klaws ukończył wiele kierunków na Joop Von Den Ende Academy w Hamburgu, gdzie kształcił się w śpiewie, tańcu i grze.

Norweg Haldor Laegreid zagra Herberta, syna wampirzego hrabiego. Z rolą gospodarza Chagala na scenę Theater des Westens powraca Ulrich Wiggers. Jego żonę Rebeccę gra Katrin Schmidt. Katja Berg wciela się w Magdę, Stefan Büdenberger w Koukola. 

Sztuka:
Sztuka bazuje na filmie o tym samym tytule z roku 1967, który to Roman Polański wyreżyserował. Sławny pogromca wampirów Profesor Abronsius wraz ze swoim młodym asystentem Alfredem wyruszają na poszukiwanie śladów umarłych w pełnej tajemniczości Transylwanii. W drodze do zamku wampirzego hrabiego von Krolock’a wydarzenia przybierają swój własny bieg: szczególny urok inscenizacji Polańskiego polega na równowadze miedzy grozą a komizmem.

 


 

FREIE PRESSE

Projekcja zamienia Theater des Westens w zamczysko wampirów.
26.11.06

Od teraz Theater des Westens optycznie stal się siedzibą berlińskich wampirów. ”Dla potrzeb musicalu Romana Polańskiego „Tanz der Vampire”, którego premiera odbędzie się 10 grudnia, każdego wieczoru fasada teatru dzięki technicznej projekcji będzie zamieniana w zamczysko”, jak poinformowała w niedzielę rzeczniczka Stage-Entertainment. Od godziny 16.30 – 2.00 teatr będzie oświetlony przez dwa duże rzutniki.

„Projekcja składa się z przeźrocza o wymiarach 18x18 c, które poprzez iluminację będzie powiększony do wielkości 45x20 m”, skomentowała rzeczniczka. Dzięki temu od strony przedniej teatru ukaże się obraz fasady zamku o wielkości 900 m z wizerunkiem Thomasa Borcherta jako Graf’a von Krolock’a i dwoma innymi wampirami.

 


 

BERLINER BILD

Polański ćwiczy „Taniec Wampirów”.
02.12.2006r

 Alexander Klaws - Tanz der Vampire, Bild

Wymachuje rękami podryguje na scenie: to gwiazdorski reżyser Roman Polański (73) w 
Theater des Westens pokazuje aktorom jak to się robi. Muszą ćwiczyć do jego musicalu 
„Tanz der Vampire”, którego premiera odbędzie się 10 grudnia. Prawie przed 40 laty dzięki filmowi o tej samej nazwie Polański stal się sławny na cały świat. W berlińskiej wersji musicalu gra również były „Niemiecki Idol”: Alexander Klaws (23). Siedzi on po lewej stronie, za supergwiazdą Polańskim.

 


 

WELT.DE

Teatr. (05.12.06r)
Perfekcja to wszystko.
Roman Polański podczas pracy jest tak szczegółowy, że w czasie prób do 
musicalu „Tanz der Vampire – das Grusical” położył się w trumnie, 
którą przykrył pokrywą i śpiewał.

Berlin. Zdobywca Oscara – Roman Polański uwielbia koszoną kapustę i smażoną kiełbaskę, marynowane śledzie i papierosy, jest strasznie niecierpliwy i pracy tak szczegółowy, ze w czasie prób do musicalu „Tanz der Vampire – das Grusical” położył się w trumnie, którą przykrył pokrywą i śpiewał. Właśnie to się wydarzyło podczas jednej z prób w Theater des Westens podczas sceny, której akcja rozgrywa się w krypcie i w której uczestniczą dwa wampiry.

Wśród publiczności reżyser Roman Polański uchodzi za bojaźliwego i powściągliwego, 
prawie że niedostępnego. A jednak nie, podkreślił wczoraj jego osobisty asystent 
Cornelius Baltus (38) w wywiadzie dla gazety. „Roman Polański jest bardzo otwartym, 
serdecznym człowiekiem. Jego znakiem rozpoznawczym jest to, że jeśli znajduje się wśród publiki, która go irytuje, wpływa źle na innych ludzi, którzy go nie znają.” – mówi rodowity Holender, który Polańskiego poznał przed 8 laty.

Jak można sobie zyskać zaufanie Polańskiego? „Jeśli nie patrzy się na niego z perspektywy sławnego reżysera i traktuje jak najnormalniejszego człowieka” – to wie 
Baltus z własnego doświadczenia. Co robi Polański po skończonej próbie? „Chodzimy w 
pobliże baru „Paris” i już zwiedziliśmy kilka małych restauracji nieopodal hotelu 
Kempinski. Poza tym w wolnym czasie Polański wisi na telefonie, bądź komórce, żeby się dowiedzieć, co słychać u jego rodziny i jak lecą przygotowania do projektów, którymi akurat się zajmuje. To nie jest nic nadzwyczajnego” – przyznaje Baltus. Jakie słabości ma Polański? „Są to jego ogromne oczekiwania, bo jest [cholernym] perfekcjonistą”. A jego mocne strony? „Rozprzestrzenia pozytywną energię i ma dar wykorzystania wszystkiego z aktorów”.

10 grudnia w stolicy odbędzie się premiera grusicalowego musicalu. Wtedy przybędzie 
Polański, który w chwili obecnej znajduje się w Marakeszu na festiwalu filmowym.

 


 

BERLINER BILD

Supergwiazda Bohlena – Alexander.
Czego szuka jako musicalowy wampir?
05.06.06r

 Alexander Klaws - Tanz der Vampire, Bild

Alexander wraca w świetle reflektorów. Ale czy po raz kolejny zdoła podbić serca publiczności? Alexander Klaws (23) w 2003r wygrał Show RTLu – DSDS i jego utwór „Take Me Tonight” stał się hitem nr 1. Potem zniknął ze sceny. Teraz geniusz w postaci reżysera – Roman Polański daje mu drugą szansę: główną rolę w „Tanz der Vampire”. 

Czy gwiazda Bohlena nadaje się na gwiazdę musicalową? Wczoraj BILD był obecny podczas prób i stwierdziliśmy: ze zwykłego, pieszczochowatego piosenkarza przekształcił się w aktora o potężnym glosie. I nie da się tego nie zauważyć, bo przez ostatnich 9 miesięcy Alexander uczęszczał do szkoły aktorskiej. Scena, podczas której wyznaje miłość pięknej córce gospodarza przyprawia o gęsią skórkę, a potencjalne wstawki taneczne są bez zarzutu. Pomimo tego Alex drży przed czwartkową premierą. „Jestem strasznie zdenerwowany. I przede wszystkim boję się, że w czasie przedstawienia zapomnę tekst.

 

 


 

BERLINER ZEITUNG

Ciężka praca przy manku. 05.12.06r
Zwycięzca castingowego Show Alexander Klaws 
debiutuje na scenie musicalowej w sztuce „Tanz der Vampire”.
Autor: Andreas Kurtz

Reżysera już nie ma. Roman Polański zaaranżował prace w Theater des Westens i do Berlina przyjedzie dopiero na premierę swojego spektaklu, która odbędzie się w niedzielę i na którą zostało zaproszonych ponad 1000 gości. Na pożegnanie, zdobywca Oscara wraz ze swoimi aktorami i współpracownikami imprezował do białego rana w teatralnej kantynie. Następnie Polański, którego film z roku 1967 jest pierwowzorem musicalu odebrał w Warszawie europejską nagrodę filmową za jego życiowy dorobek. 

Jeden z jego wykonawców będzie szczególnie wzięty pod lupę zarówno podczas premiery, jak i dalszych przedstawień: Alexander Klaws. Zanim rozpoczęła się jego szczytowa kariera piosenkarska, która to nastąpiła po zwycięstwie w programie 
castingowym „Deutschland sucht den Superstar”, i rozdawanie autografów w supermarketach, szukał on nowych wyzwań. Klaws ukończył kierunki w śpiewie, tańcu i grze aktorskiej na Joop Von Den Ende Academy w Hamburgu i kształcił się do roli musicalowego aktora. „Gra aktorska zawsze była moim mankiem i dlatego na to 
musiałem szczególnie ciężko pracować”.

Alexander Klaws na scenie zadebiutuje w roli Alfreda, asystenta pogromcy wampirów 
Abronsiusa, którego to Polański zagrał w filmie. Na pytanie, ile wynosi jego musicalowa 
gaża, odpowiada wymijająco: „Z pewnością są to uczciwie zarobione pieniądze”. 
Wspólna praca z Polańskim, który chętnie pokazuje aktorom swoje wyobrażenia, 
wywiera na nim szczególne wrażenie. 

Specjalnie ze względu na udział w musicalu, Klaws nieco przyhamował swoje 
piosenkarskie ambicje: „Tego roku chciałem się udać do studia. Ale w międzyczasie pojawiły się wampiry”. A równoczesne występy z zespołem... co do tego nie ma złudzeń, ze to by nie funkcjonowało: „Teraz chce się skoncentrować na scenie. Wszystko inne musi zaczekać”. Nie pozostaje wiec nic innego jak czekanie, bo Alexander Klaws nadal 
pozostanie piosenkarzem.

Pomimo tego, że „Tanz der Vampire” będzie debiutem scenicznym Alexandra, już wcześniej pracował on dla Stage Entertainment. Firma, do której należy Theater des Westens zatrudniła go do zaśpiewania anglojęzycznej wersji tytułowej piosenki do ich musicalu „3 Musketiere” („Trzej Muszkieterowie”) i zagrania w teledysku spod gwiazdy „Płaszcza i szpady”. 

Dlaczego „Tanz der Vampire” dotarł do Berlina dopiero po 10 latach, wyjaśnia Michael 
Kunze, który to napisał ówże musical: „Każdy się boi Berlina. Tutaj jest ciężki orzech do 
zgryzienia: tutejsza publika jest strasznie wymagająca”. Przedpremierowe przedstawienia przed wymagającą berlińską publicznością zaczną się w czwartek. 

 

 


 

MOZ.DE

Musical Polańskiego „Tanz der Vampire” 
od niedzieli w Berlinie. 05.12.06

 

 
 Grusicalowa fasada Theater des Westens wygląda jak zamczysko. 
 W niedzielę odbędzie się tutaj premiera musicalu Polańskiego. /Foto: ddp

 

Berlin. Błyszczące kły i dużo krwi. Musical „Tanz der Vampire – das Grusical” reżysera 
Romana Polańskiego („Pianista”) odbędzie w niedzielę w berlińskim Theater des Westens 
swoją stolicową premierę. Główny bohater grany jest przez Alexandra Klawsa, który w 
roku 2003 stal się sławny dzięki wygranej w telewizyjnym programie „Deutschland sucht 
den Superstar” („Idol”). Musical bazuje na filmie Polańskiego o tym samym tytule z roku 
1967. Dopiero w sobotę 73 letni reżyser został nagrodzony za dorobek życia na 
europejskiej akademii filmowej w Warszawie. 

W niedzielę oprócz Polańskiego organizatorzy oczekują jeszcze ponad 1000 honorowych 
gości, którzy zostali zaproszeni na premierę. Wśród tych prominentów znajdują się m.in.: prezydent Berlina Klaus Wowereit (SPD), piosenkarz szlagierowy Udo Jürgens oraz reżyser filmowy Helmut Dietl. 

W październiku 1997 roku w Raimund Theater w Wiedniu odbyła się pierwsza niemieckojęzyczna premiera musicalu. Przedstawienie jest parodią horroru i jednocześnie musicalu, jest „opowieścią o dorastaniu” – mówi autor, Michael Kunze. Do tego znajdujemy tam rockowe ballady autorstwa Jim’a Steinman’a. „Wampiry” zastąpią produkcję Disney’a „Aida – Musical” Elton’a John’a i Tim’a Rice’a. 

Do tej pory przedstawienia w Wiedniu, Stuttgarcie i Hamburgu obejrzało ponad 4 miliony 
widzów. Kunze powiedział: „Dużo czasu zajęło nam, zanim się zdecydowaliśmy, żeby 
przyjechać do Berlina. Każdy się go boi”. 

Rola asystenta – Alfreda jest dla Alexandra Klawsa debiutem scenicznym. W ten sposób 
wstępuje on w ślady Polańskiego, który to w r. 1967 zagrał Alfreda w swoim filmie. Kunze podkreślił: ”To był ciężki proces przesłuchaniowy. Klaws był po prostu najlepszy i dlatego go zatrudniliśmy”. W wyborze odtwórców głównych ról wziął udział również Polański: „Aktorzy potrzebują szczególnego poczucia humoru, gdyż tutaj rozchodzi się o komedię” – powiedział reżyser w październiku. Graf’a von Krolock’a zagra, tak jak i Hamburgu, Thomas Borchert: „Już jako dziecko uwielbiałem ten film”. 

Zabytkowa scena teatralna składa się z podwójnego ruchomego domu, dwóch mostów i 
ściany grobowej z trumnami. Podczas 25 scen używa się 230 ręcznie pomalowanych 
kostiumów i 200 par butów. Od 24 listopada na 900 metrowej fasadzie teatru wyświetlane jest transylwańskie zamczysko.

 

 


 

LAUSITZER RUNDSCHAU

Wampiry zatańczą w Berlinie. 06.12.2006 

Premiera musicalu „Tanz der Vampire – das Grusical” pod reżyserią zdobywcy Oscara – 
Romana Polańskiego odbędzie się w tę niedzielę w berlińskim Theater des Westens. 
Główną rolę gra Alexander Klaws, który to w roku 2003 stal się sławny za sprawą wygranej w telewizyjnym programie „Deutschland sucht den Superstar”.

 


 

MUSICAL-TOTAL

„Tanz der Vampire” – odliczanie trwa! 
06.12.2006 

Wczorajszy poniedziałek okazał się pełnym wrażeń i był połączony z mnóstwem cierpliwości. O 13.30 Stage Entertainment zaprosiło na godzinną prezentację sceniczną, co nie było niczym nadzwyczajnym. Przy wielkich produkcjach z reguły prezentowane są prasie trzy sceny ze spektaklu po dwa razy: raz dla telewizji, a drugi raz dla fotografów. Napływ i zainteresowanie były duże, wiec sala natychmiast wypełniła się po brzegi. 

Z „Totale Finsternis” i Thomasem Borchertem (Graf von Krolock), jak i Lucy Scherer 
prezentacja, którą moderował rzecznik prasowy Andreas Künne nieco się opóźniła. Lucy 
Scherer w swojej pierwszej dużej roli w berlińskim Theater des Westens przekonała innych do siebie w całej okazałości. Thomas Borchert wyglądał na zmęczonego. W sumie to jego ton był za cichy, przy czym równowaga pomiędzy orkiestrą (pod przewodnictwem Brnd’a Steixner’a)a śpiewem, wypadła całkiem nieźle. Ten problem nie jest ani nowy, ani nieznany: w rzeczywistości podczas dużych produkcji głośność rozprasza się po całej sali, co podczas konferencji prasowej nie jest możliwe. W każdym bądź razie publika musicalu nie powinna się niczego obawiać.

Całkowicie nowo zbudowana dekoracja przedstawiająca dom gospodarza (z zewnątrz) do kolejnej sceny musiała być przebudowana, co zajęło sporo czasu. Przy „Alles ist hell” na scenie pojawili się Veit Schäfermeier (Profesor Abronsius), Alexander Klaws (Alfred), Katja Berg (Magda), Ulrich Wiggers (Chagal) i Maike Katrin Schmidt (Rebecca). Fachowa prasa gorąco oczekiwała pierwszego występu Alexandra Klawsa w roli Alfreda: czy supergwiazda spełni oczekiwania? W końcu w tej scenie, w świetle reflektorów, znajduje się również Veit Schäfermeier, który w swojej roli wypadł bardzo przekonywująco. 

W kolejnej scenie „Draussen ist die Freiheit” Alexander Klaws (Alfred) musiał udowodnić, co się w nim kryje. W duecie z Lucy Scherer (Sara) przekonał on już swoimi umiejętnościami, że potrafi być naiwnym i świeżo zakochanym młodzieńcem.

Nie mogło oczywiście zabraknąć końcowej sceny z zespołem artystycznym. Ci odpowiedzialni zdecydowali się na „Ewigkeit”, w której to wampiry powstają z grobów. Ta scena z pewnością należy do tych z dużym faktorem dreszczu, jak i grupowej dynamiki. 
Przerwy pomiędzy kolejnymi scenami przeciągały się tak długo, ze zamiast planowanej godziny, konferencja prasowa trwała dwie. Jakie techniczne kłopoty miały z tym związek, pozostaje tajemnicą. Nieoficjalna wiadomość od wykonawców ze Stuttgartu informuje, ze przedpremiera dla pracowników została odwołana z powodu kruszenia się grysu. Pozostaje wiec czekanie, jak technicy poradzą sobie z tym problemem na przedpremierach, a w szczególności na premierze. Oczywiste jest, ze Theater des Westens nie należy do nieskomplikowanych teatrów, czego wymagają dekoracje sceniczne. Te zostały zrobione w Poczdamskim studio filmowym i dopiero niedawno zmontowane w Theater des Westens. W ten sposób wychodzi kolejny hak w tym 
wszystkim. Jednak jak zawsze bezpieczeństwo współpracowników jest najważniejsze!

W odróżnieniu od musical-total.de, w Siegelfoyer Dr Michael Kunze, który to napisał ten 
spektakl, podkreślił: „Sztuka żyje wtedy, kiedy się rozwija”, po czym dodał: „W lipcu „Tanz der Vampire” szło w Japonii. Spektakl ten zadziałał zaskakująco na publikę, pomimo, że nie pasował on do tamtejszej kultury. Nawet logo odpowiadało aktualnemu niemieckiemu, jedynie pod wampirzą szczęką znalazł się mały dopisek napisany japońskim charakterem pisma. Japończycy uważają Europę za bardzo interesującą, co akurat ze względu na „Tanz der Vampire” bardzo mnie cieszy”.

Supergwiazda Alexander Klaws po pierwszej stresującej prezentacji wyglądał świeżo i był w dobrym humorze: „Jestem zaskoczony, jak bardzo ta rola mnie ukształtowała. Nawet w domu pozostaję w tej roli i przyłapuję się na tym, że chodzę po domu niezgrabnie i potykam się o różne rzeczy. Mam jednak nadzieję, że później uda mi się wyzbyć tej roli!” [śmiech]. Thomas Borchert na razie będzie grał przez pierwszych 8 tygodni, dopóki jego koledzy nie zostaną wdrożeni do projektu. Potem co tydzień rolę Graf’a von Krolock’a na zmianę będą grac Matthias Edenborn i Philipp Hägeli. Do końca roku Katja Borch nie będzie występować. 

Kolejną poprzeczką, która nastąpi, jest premiera 10 grudnia, na którą już się zaanonsowali: Roman Polański, Udo Jürgens, Klaus Wowereit, Caroline Beil, Nina Bott, Arthur Brauner, Helmut  Dietl, Kim Fisher, Susan Stahnke, Frank Zander, Daniela Ziegler, Thomas Hermanns, Maren Gilzer, Jessica Stockmann, Fabian Harloff, Anja Kling, Oliver Kalkofe, prezenterka VIVY Gülcan, René Koch, Udo Walz, Mirco Nontschew, Stefan Kretzschmer, Oliver Kalkofe, Kader Loth, Tetje  Mierendorf, Gisela May, Ulrich Meyer, Anna Maria Mühe, Desirée Nick, Hans Werner Olm, Tobi  Schlegl, Tanja Schumann, Guilia Siegel, Florian Silbereisen, Georg Uecker, Arne Stephan, Maike von Bremen, Milos Vukovic, Gerd Wameling, Axel Herrig, Madeleine Wehle i Anastasia Zampounidis.

 

 


 

BUNTE

06.12.2006
Pogromca wampirów z Sendenhorst.

Roman Polański ćwiczy w Berlinie z Ex-Idolem.
Bunte przy tym było.

Jeśli marzenia mają się stać rzeczywistością, niekiedy musi to być połączone z pracą. 
Właśnie to stwierdziła Ex-Supergwiazda – Alexander Klaws. Bo kiedy kultowy reżyser Roman Polański (73) ćwiczył z piosenkarzem z Sendenhorst sceny do wersji musicalowej swojego filmu „Tanz der Vampire”, wymagał maksymalnej wydajności. 

„Alexandrze, musisz czuć strach, a nie zachowywać się, jakbyś go czul” – wyjaśnił mu Polański, po czym dodał” „spróbuj jeszcze raz”. Reżyser nie jest obecny tylko na plakacie, on bierze również udział w próbach: zachowuje się, jakby był żonaty ze swoją załogą: stoi pośrodku, skacze z miejsca na miejsce, gestykuluje, wrzeszczy, śmieje się, koryguje grę orkiestry, Timing tancerzy i chce „mniej światła”. 

A Klaws? On gra asystenta pogromcy wampirów – Alfreda. W oryginalnym filmie z roku 1967 był nim Polański. A co on sadzi o Niemcu? Polański: „Jest szarmancki, wzruszający i przepięknie śpiewa”. Jednak na tych laurach Klaws nie może spocząć, bo do czasu premiery (10.12) Polański pozostaje jego najostrzejszym krytykiem.

 

 


 

 NEUES DEUTSCHLAND

Nadszedł czas ugryzień.
Autor: Almut Schröter - 07.12.06 

W nadchodzącą niedzielę w Theater des Westens na ulicy Charlottenburger Kantstraße 
12A odbędzie się premiera „Tanz der Vampire – das Grusical”. Musical bazuje na filmie 
Polańskiego z roku 1967. 

Kto chce się wybrać w podroż po pełnej tajemniczości Transylwanii wraz ze słynnym pogromcą wampirów Profesorem Abronsiusem na poszukiwanie zamczyska hrabiego wampira Graf’a von  Krolock’a, ma ku temu dzisiaj okazję, gdyż stacja ARTE emituje ten film. Dopiero w minioną sobotę 73 letni Polański został nagrodzony za swój dorobek życiowy na europejskiej akademii filmowej w Warszawie. Roman Polański od czerwca już kilkakrotnie odwiedził Berlin. Przybył także na pierwsze próby na początku października, ażeby przedstawić się 39 osobowej obsadzie. Wśród niej znajduje się także Alexander Klaws, który w roli Alfreda – młodego asystenta Profesora Abronsiusa - zadebiutuje na scenie musicalowej. Oczekiwania w stosunku do niego są bardzo wysokie, gdyż tę rolę zagrał sam Roman Polański w swojej horrorowej parodii.

Pierwsza premiera niemieckojęzycznego musicalu Michaela Kunze pod przewodnictwem Romana Polańskiego odbyła się w roku 1997 w Raimund Theater w Wiedniu. Przedstawienia w Wiedniu, Stuttgarcie i Hamburgu obejrzało ponad 4 mln widzów. To oznacza, ze wykonawcy potrzebują szczególnego poczucia humoru do tej komedii. Thomas Borchert ma je z pewnością. Gra on, jak i w Hamburgu, Graf’a von Krolock’a.

 

 


 

 SUPER-ILLU

Hit kinowy na scenie. 07.12.06
„Tanz der Vampire” Polańskiego jako musical w Berlinie.
Balans miedzy dreszczem grozy a komizmem.

Kiedy w r. 1967 film Polańskiego „Tanz der Vampire” wszedł do kin, okazał się niesamowitym sukcesem. I dlatego postanowił on przekształcić ten film w musical (tzw. „grusical”), którego premiera odbędzie się 10 grudnia w Theater des Westens.

Historia.
Pogromca wampirów Profesor Abronsius pod przykryciem badacza nietoperzy, wraz ze swoim asystentem Alfredem („Supergwiazda” Alexander Klaws) przemierzają Transylwanię. Przed zimnem chronią się w gospodzie, która wystrojona jest czosnkiem. Profesor przeczuwa: to musi być tutaj! Natomiast Alfred zakochuje się w Sarze, córce gospodarza. Jednak ta ulega urokowi Graf’a von Krolock’a i podąża do jego zamku. Abronsius i Alfred śledzą ją. Przybywszy na miejsce, okazuje się, ze są oczekiwani przez dwóch gospodarzy: hrabiego i jego homoseksualnego syna, który się zabujał w Alfredzie. Podczas balu, który odbywa się o północy, Abronsius i Alfred dostrzegają, ze są jedynymi gośćmi z krwi i kości.

Mieszanka komizmu, ironii i mocnej muzyki wywołujące dreszcz emocji i napięcie sprawiły już, że na świecie przedstawienie obejrzało ponad 4 mln widzów!

 

 


 

FOCUS

Musical
Wampiry Polańskiego tańczą w Berlinie.

 Tanz der Vampire: Graf von Krolock (Thomas Borchert) & Lucy  Scherer (Sarah)
 Graf von Krolock (Thomas Borchert) uległ pięknej 
 Sarze (Lucy Scherer)

W niedzielę w Theater des Westens odbędzie się premiera musicalu 
Polańskiego „Tanz der Vampire”. „Supergwiazda” Alexander Klaws powinna 
się zatroszczyć o swój sukcesowy start. 

Czy to dzięki marketingowemu gagowi, o który w roku 2003 gorąco toczyły się walki berlińskich przedsiębiorstw marketingowych i dzięki któremu „Supergwiazda” Alexander Klaws stała się sławna zadecydowała o zaangażowaniu Alexandra Klaws do „Tanz der Vampire”?

„W żadnym wypadku” – wyjaśnia Michael Kunze, autor grusicalu „Tanz der Vampire”, którego premiera odbędzie się w niedzielę w staroświeckim Theater des Westens. „Klaws podczas wszystkich przesłuchań wypadł najlepiej. Jego interpretacja roli grzecznego asystenta roztrzepanego badacza wampirów Profesora Abronsiusa przekonywująco zrewaloryzowała głównego bohatera”. 

Ciężcy Berlińczycy. 
110 letni przepiękny Theater des Westens ukazuje się librettyście Kunze najodpowiedniejszym dla nowego nakładu klasyki. Jest mniejszy, także opulentna inscenizacja czołowego reżysera („Dziecko Rosemary”, „Chinatown”) przedstawia się korzystniej, aniżeli hamburski Theater Neue Flora. Kunze przyznaje, że przeraża go „ciężka, berlińska publika”. Właśnie dlatego krwiożercze reklamy i plakaty w Berlinie zostały zastąpione wampirzymi szczękami.

Konkurencja nie śpi, w nowo otwartym Admiralpalast gościnnie wystawiane jest przedstawienie z południowej Afryki „Umoja”, które do Niemiec ściągnęło musicalowego producenta Wolfganga  Bocksch’a. W sąsiadującym Schillertheater leci „Opowieść wigilijna” Karola Dickensa. A od polowy grudnia w Tempodrom uszczęśliwiać dzieci i dorosłych będzie świąteczny cyrk Roncalli.

Polański nadzoruje próby. 
Roman Polański zagrał w swojej parodii horroru niezdarnego Alfreda. W r. 1967 w filmie „Tanz der Vampire” zyskał ogromny sukces. Także 40 lat później kultowy reżyser miał swoją dziecinną zabawę przy tematyce wywołującej dreszcz, i ciągle przychodził na próby do studia Babelsberg. 

73 latek posiada „dominującą kontrolę nad szczegółami i niesamowitą energię” – zachwyca się Thomas Borchert, który zagra Graf’a von Krolock’a. „Polański nagle zwinnie wskoczył na scenę i dokładnie mi pokazał, jak mam to zagrać”, zrelacjonował doświadczony aktor musicalowy. 

Sztuka o dorastaniu.
Przed każdym przedstawieniem Borchert spędza przynajmniej 90 minut w pracowni, gdzie musi być dokładnie ucharakteryzowany na fascynująco złego umarłego, na człowieka o wielkim smutku i jeszcze większym zanurzeniu niż z filmowym pierwowzorze. Jego ręce, jak i bardzo długie paznokcie są malowane na czerwono i fioletowo, a do tego szczególnie duże wampirze szczęki wykonane przez dentystę kompletują wygląd okropnie pięknego szlachcica w czasie poszukiwania świeżej krwi.

Autor Kunze nazwał tę sztukę „sztuką o dorastaniu, wkraczaniu Alfreda w ciężki świat dorosłych”.

Nie ma szans na nudę.
Najpierw imponująco wspaniale obrazy, oryginalne postacie, znakomite sceny taneczne i wpływowe melodie skomponowane przez Jim’a Steinman’a przekształcają musical w (kasowy) sukces. Wszystkie te składniki zawiera właśnie to przedstawienie. Mała scena zazwyczaj zanurza się w mistycznym, ciemnym świetle. Publiczność szczególnie poruszyły sceny, w których występuje cały zespól artystyczny. Jedną z takich szczytowych scen jest „Ewigkeit”.

Tam ma scenie, zanurzonych w zielonym świetle jest tuzin wampirów, które powoli podnoszą pokrywy grobowców i z nich wypełzają. W przejmujących ruchach potrząsają swoimi ondulowanymi grzywami – wiele peruk zrobionych zostało z naturalnego włosia – i tańczą w okazałych pelerynach. Śpiewają, ale nie z żądzy krwi, lecz opłakują „tę ciągłą nudę”. Ostatecznie nie ma powodu do obaw podczas odwiedzin renomowanego teatru na Kantstraße.

 

 


 

 BERLINER ZEITUNG

Jak smakuje pocałunek wampirzycy?
W musicalu „Tanz der Vampire”, którego premiera odbędzie 
się w niedzielę, Lucy Scherer gra jednego z krwiopijców.
Autor: Michael Zöllner | 08.12.06

 Lucy Scherer - Sarah
 Lucy Scherer (25) ćwiczy Wampirzy 
 pocałunek z wampirzą szczęką / Foto: Herald Thierlein

Jej pocałunek jest słodki, ale niebezpieczny. Bo gdy jej usta zbliżą się do ust ukochanego, córka gospodarza Sara alias Lucy Scherer, gryzie i go wysysa. Lucy (25), która i w życiu prywatnym jest córką gospodarza, gra żeńskiego krwiopijcę w „Tanz der Vampire”. Tak wiec jest ona tzw. wampirzycą – jak odkurzacz AEG o tej samej nazwie. On tez ssie. 

Dla Lucy jest to pierwsza, duża rola. W niedzielę podczas premiery w Theater des Westens na scenie stanie z Ex-Idolem – Alexandrem Klawsem. Klaws, który gra młodego Alfreda, nie zazna jednak rozkoszy tego pocałunku.

„Nie będzie żadnego pocałunku” – odpowiada Lucy Berliner Zeitung. I nie wiadomo dokładnie, czy z tym stwierdzeniem nie pojawia się ulga. „Wprawdzie Sara i Alfred wspólnie przeżywają swoją pierwszą, wielką miłość, ale później zwraca się ona ku złemu hrabiemu”.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyła Alexandra Klawsa na castingu, natychmiast go odkryła i zaraz pomyliła. „Wiedziałam, ze skądś go znam” – przypomina sobie Lucy. „Wiec poszłam do niego i zapytałam: Hey, nie grałeś czasem w Wiedniu w Romeo i Julia?””

Alexander – nie pocałowany i nie słyszany.
Nie grał. Ale Lucy nie można nic zarzucić. Wszakże nie miała telewizora i dlatego w ogóle nie znała naszej „Supergwiazdy”. Także jego muzyka jest dla niej wielką zagadką. „Ale dzisiaj podarował mi swoją płytę, którą przesłucham”.

Biedny Alexander – taki nie pocałowany i nie słuchany.

 

 


 

RBB

Informacja prasowa 265/2006 08.12.2006
„Praca w Niemczech zawsze jest czymś szczególnym”.

Ekskluzywny wywiad z Romanem Polańskim już 9 grudnia na RBB w „Gernsehabend”.


Dla RBB „Gernsehabend”, który zostanie wyemitowany w sobotę, 9 grudnia o 20.15 i którego mottem przewodnim są czarownice i wampiry, telewizja RBB przeprowadziła pod koniec listopada ekskluzywny wywiad ze znanym na całym świecie reżyserem – Romanem Polańskim. Podczas prób przy musicalu „Tanz der Vampire” powiedział on: „Berlińska obsada jest najlepszą, jaką mieliśmy w ciągu tych 10 lat. Zwłaszcza Alexander Klaws jako Alfred bardzo mi się podoba”, pochwalił. On wie, jakie trudności wiążą się z główną rolą, bo sam ją zagrał w filmie o tej samej nazwie. Polański: „Praca w Niemczech zawsze jest czymś szczególnym, gdyż Niemcy posiadają długoletnie tradycje, z których korzystają. Inaczej było podczas zdjęć do filmu „Pianista” w  Babelsberg, podczas których nie miał on czasu na zwiedzanie miasta. Wywiad pt.: „Tanz der Vampire – Roman Polański i jego musical” telewizja wyemituje w jutrzejszą sobotę, 9 grudnia 
o godzinie 22.35.

 

 


 

SÜDDEUTSCHE ZEITUNG

W niedzielę w berlińskim Theater des Westens odbędzie się premiera „Tanz der Vampire” Romana Polańskiego – z byłą „Supergwiazdą” – Alexandrem Klawsem w roli głównej.
Autor: Evelyn Roll | 09.12.06

Od 10 lat wampiry Polańskiego tańczą na światowej scenie musicalowej. I robią to z rożnym skutkiem. Czas odtwarzania warszawskiej inscenizacji, która niestety objęła podtytuł „grusical”, został wydłużony zarówno z powodu dużego popytu na bilety, jak i nowej miłości Polańskiego. I do tej pory była również tylko jedna porażka, ale za to ogromna i bardzo droga: to było w roku 2002 na Broadway’u, kiedy to krytycy New York Times napisali zabójcze zdanie: „... ani to parodia, ani cos poważnego, to monstrum”.

Michael Kunze, który napisał ten grusical, powiedział, ze tę nowojorską porażkę zawdzięczają odtwórcy głównej roli – Michaelowi Crawford’owi, który wpadł w lekki szal. „Był gwiazdą. Kazał dla siebie napisać sztukę na nowo. A każdemu, kto się śmiał, odbierał jedno zdanie. I nie dal sobie wyperswadować, ażeby umrzeć na scenie, czego wampiry z królestwa umarłych i tak nie potrafią”.

Rozdawanie autografów w supermarketach.
Odtwórcą głównej roli w Berlinie jest Alexander Klaws. Jest to młody człowiek, który w wieku 10 lat zadebiutował w „Mini Playback Show” i w roku 2003 został ulubieńcem Bohlena i pierwszym „niemieckim Idolem”. Klaws ma za sobą jeszcze dwa hity na niemieckiej liście przebojów: „Take Me Tonight” i „Free Like The Wind”, jak i przede wszystkim rozdawanie autografów w supermarketach, wiec raczej nie jest on tym, kogo nazywa się „supergwiazdą”. Tak wiec nie ma ryzyka, że zmieni tekst, zabierze innym zabawne zdania, albo umrze na scenie.

Wręcz przeciwnie: zanim zaufano Alexandrowi Klawsowi i powierzono mu rolę Alfreda (którą to w r. 1967 w swoim filmie zagrał Polański) w berlińskim Theater des Westens, wziął on lekcje w śpiewie, tańcu i grze aktorskiej na Joop Von Den Ende Academy w Hamburgu. Powiedział on: „Gra aktorska zawsze była moim mankiem, dlatego na to musiałem szczególnie ciężko pracować”. Na wtorkowej próbie fotograficznej nie pokazano go prawie wcale od strony aktorskiej, tym bardziej tanecznej, a tylko stojącego bądź śpiewającego, przez co jeszcze nie można stwierdzić, czy lekcje na Joop Von Den Ende Academy się opłaciły.

Ale faktyczną supergwiazdą i tajemniczym magnesem „Tanz der Vampire” jest i pozostanie Roman Polański. „Niestety nie rozmawia on z dziennikarzami” – poinformowała kobieta z prasy. Przyczyną tego może być to, że do Berlina przyjeżdża dopiero w niedzielę, na premierę. Nazwisko Romana Polańskiego w połączeniu z „Tanz der Vampire” i tak przyciągnęło już tylu dziennikarzy, ze ilu nie pojawiłoby się na foto próbie jakiegoś tam musicalu. 

Pomiędzy kolejnymi scenami „Associated Director” Cornelius Baltus i Michael Kunze okazale i szczegółowo opowiedzieli o współpracy z Polańskim i o tym, że wciąż zdarzają się ludzie, którzy notorycznie naiwnie wpadają na pomyśl, ze Roman Polański prócz podpisania się pod berlińską produkcją nie mógł dla niej nic więcej zrobić. Wiec to nie on, tylko jakiś swawolny dzieciak wszedł na scenę, wskoczył do kamiennej trumny i zawołał: „Zamknąć! No dalej, zamknąć pokrywę!”. I jak pokrywa już była na trumnie, to niby znowu ten dzieciak wewnątrz trumny głośno śpiewał, żeby pokazać, jak to ma wyglądać? Ale w pobliskim barze „Paris” Polański siedział przez cały wieczór. Na to są świadkowie. 

Film „Tanz der Vampire” sparodiował gatunek wampirów. Grusical robi z Alfreda głównego bohatera i jest, jak podkreśla autor, opowieścią o dorastaniu. Wampiry są dorosłe. I zadziwiające jest, jak ci dorośli, np. Thomas Borchert, który gra Graf’a von Krolock’a, potrafi tak pięknie śpiewać mając w ustach gigantyczną wampirzą szczękę.

Jedna z piosenek o tytule „Totale Finsternis – ein Meer von Gefühlen und kein Land” brzmi jak „Total Eclipse of The Heart”. Ale to jest w porządku, gdyż grusicalowy autor tekstów dla Bonnie Tyler i Meat Loaf cytuje sam siebie. Inna piosenka „Draussen ist die Freiheit” to duet Alexandra Klawsa i Lucy Scherer, która gra Sarę, jest bardzo melodyjna. Niestety, mówi Michael Kunze, oczywisty i ogromny respekt należy się berlińskiej publiczności, bo piosenka wydaje się „naturalnie przede wszystkim metaforą przywrócenia jedności”. Wprawdzie tam jest wolność, czyli na wschodzie, ale w wolności wschodu czyhają krwiożercze wampiry. Albo cos w tym stylu.

Jednak jest to właściwy „Grusical”. Carpe noctem.

 

 


 

WELT.DE

Nastręczanie, gryzienie i żonglowanie.
Autor: Dirk Krampitz | 10.12.06

Wielu spisało go na straty. Jednak on powstał – i mianowicie na scenie. Alexander Klaws, 
znany raczej jako „Superstar Alexander”, zwycięzca pierwszej edycji niemieckiej wersji idola „Deutschland sucht den Superstar”, zagra w dziewięciomiesięcznym musicalu po raz pierwszy główną rolę. I nawet jeśli w „Tanz der Vampire” Romana Polańskiego chodzi głownie o umarłych i miłemu Panu Klawsowi przypisuje się niedokrwistość, gra on jednego z niewielu żywych: Alfreda, asystenta pogromcy wampirów Profesora Abronsiusa. Reżyser sam zadbał o inscenizację swojego filmu z roku 1966. Po przystankach w Wiedniu i Hamburgu, ten cieszący się sukcesem musical z mocną rockową muzyką Jim’a Steinman’a, w końcu nadszedł do Berlina i z tego powodu zostanie na nowo zainscenizowany. Premiera w Theater des Westens odbędzie się dzisiaj, o godzinie 17.

 

 


 

RBB

Premiera musicalu Polańskiego „Tanz der Vampire” 
już się odbyła - 10.12.06

 Wampir | Foto: dpa
 Foto: dpa

Premiera musicalu Polańskiego „Tanz der Vampire”, który powstał na podstawie filmu 
(o tej samej nazwie) reżysera, odbyła się w niedzielę w Berlinie.

Gwoździem programu wśród zaproszonych gości podczas grusicalu w Theater des Westens był sam Polański. Główną rolę zagrał Alexander Klaws, który stal się sławny za sprawą zwycięstwa w programie telewizyjnym „Deutschland sucht den Superstar”, którego debiut sceniczny mogliśmy zobaczyć właśnie w niedzielę. 

Sztuka ta, które jest opowieścią o wampiryzm hrabim Krolocku, po raz pierwszy została 
wystawiona jako niemieckojęzyczny musical w roku 1997 w Raimund Theater. Do tej pory spektakle w Wiedniu, Stuttgarcie i Hamburgu odwiedziło ponad 4 mln widzów.

Musical jest parodią horroru, z rockowymi balladami autorstwa Jim’a Steinman’a. Wśród 
zaproszonych gości, na galę w niedzielę przybyli m.in.: burmistrz Berlina (SPD), producent filmowy Artur Brauner, piosenkarz Frank Zander, moderatorka Caroline Beil, jak i aktorka Alexandra Nedel.

 

 


 

TAGESSPIEGEL

Żądza krwi.
Wczoraj w Theater des Westens odbyła się premiera musicalu "Tanz der Vampire". Zagościł tam także Roman Polański, który przed 40 laty reżyserował film o tej samej nazwie.

Autorzy: Andreas Conrad i Matthias Oloew | 11.12.06

Znany jest jako perfekcjonista, więc oczywiście musiał sprawdzić, czy w czasie premiery 
wszystko jest w porządku. Roman Polański figurował na szczycie listy gości zaproszonych na premierę berlińskiego musicalu „Tanz der Vampire” w Theater des Westens. Po filmowym wzorcu dla musicalu, który stal się klasyką wśród swojego gatunku, ii który przede wszystkim został nagrodzony europejską nagrodą filmową za swój dorobek życiowy, nadszedł czas na Show na Kantstraße.

Wg danych Stage Entertainment, do tej pory przedstawienia w Wiedniu, Stuttgarcie i Hamburgu odwiedziło ponad 4 mln widzów. W r. 1997 w Austrii odbyła się pierwsza premiera. Tak, jak i filmowy pierwowzór, tak i to Show jest uznaniem dla filmów wywołujących gęsią skórkę w „starym kinie”, i tym razem jest to gwarantowane ze względu na popowe piosenki Jim’a Steinman’a i teksty Michaela Kunze. Tego ominąć nie chcieli: reżyser Helmut Dietl, Udo Jürgens i Klaus Wowereit, którzy zapowiedzieli swoją obecność na uroczystej premierze.

Na szczycie obsady stoi Alexander Klaws, który stal się sławny za sprawą zwycięstwa w 
telewizyjnym programie „Deutschland sucht den Superstar” i który zadebiutował na scenie jako aktor. Po tym, jak niegdyś Klaws zwany „Superstar Alexander” nieznacznie strącił możliwość zrobienia kariery solowej, spędził on 7 miesięcy w studio kształtującym go do roli jednego z niewielu żywych w królestwie umarłych: Alfreda, asystenta pogromcy wampirów Profesora  Abronsiusa, czyli roli, którą Polański sam zagrał w filmie.

„Tanz der Vampire” wprawdzie nie jest nową produkcją, aczkolwiek za to dużą i bardzo wystawną. Właśnie te zalety Stage Entertainment chce przekazać odwiedzającym. Ostatni musical „Aida” Eltona Johna, który właśnie został zdjęty z afisza, został dobrze przyjęty przez publiczność, co i tak trwało stosunkowo krotko, do planowanego wielomiesięcznego sukcesu. Także w innych siedzibach Stage Entertainment, mieszczących się w Berlinie, coś się dzieje. Wkrótce na Potsdamer Platz pojawi się „Piękna i bestia”, która zastąpi nieszczęsnego „Dzwonnika z Notre Dame”, kolejny musical Disney’a w Berlinie. Kolejnym nowym parkiem rozrywki dla Blue Man Group będzie wkrótce otwarty dawniejsze kino Imax na Marlene-Dietrich-Platz, vis-á-vis teatru. 

„Tanz der Vampire”, pomimo tego, że już od dawna uchodzi za kultowy film, Polańskiego łączy nie tylko z pozytywnymi wspomnieniami. Podczas kręcenia filmu w r. 1967 związał się on z aktorką Sharon Tate, która dwa lata później będąc w zaawansowanej ciąży, została zamordowana przez członków sekty Manson-Family. Już wtedy wystąpiły częściowe problemy podczas zdjęć. Film był kręcony zimą, a jego akcja rozgrywała się w ośnieżonym zamczysku. Jak na złość, śniegi pokrywające zamek, topniały w zaskakująco szybkim tempie, tak ze cześć śnieżnych scen trzeba było nakręcić w studio z zastępstwem soli. Wątpliwości co do niektórych, śmiałych scen miał producent z firmy MGM. W szczególności co do niesamowicie obfitej kąpieli Sharon Tate, jak wspomina Polański w swojej autobiografii. Dostali szczególne nakazy typu: „Proszę kłaść 
mniejszy nacisk na biust dziewczyny”, czy „Unikać zbędnej golizny”, albo chociażby: 
„Ostrzegamy przed zbyt dużą obecnością nagości w scenie kąpielowej”. 

Jednak prawdziwe kłopoty nadeszły dopiero później. Katastrofalne w skutkach okazało się niezastosowanie się Polańskiego do amerykańskiej wersji filmu. Tak wiec w amerykańskich kinach film ten został skrócony o 20 minut, a niektóre glosy zostały na nowo zasymulowane. Także glos Polańskiego został przekształcony w glos z postaci filmu rysunkowego, ażeby wyjaśnić to postępowanie. I to się wcale nie opłaciło: w USA i Kanadzie film okazał się totalną porażką. Dopiero w Europie film został przeforsowany, gdzie go puszczono wg zamysłu Polańskiego.

 

 


 

 NEWS

Premiera „Tanz der Vampire” Polańskiego w Berlinie.
Thomas Borchert gra, jak i Hamburgu, Graf’a von Krolock’a.

 Tanz der Vampire - Thomas Borchert & Lucy Scherer
 Thomas Borchert & Lucy Scherer

Premiera musicalu Romana Polańskiego „TdV” odbyła się w niedzielę. Wśród gości znaleźli się oprócz samego Polańskiego, burmistrz Berlina Klaus Wowereit (SPD), producent filmowy Artur  Brauner, piosenkarz Frank Zander przebrany za wampira, moderatorka Caroline Bell, jak i aktorka Alexandra Nedel. 

Musical bazuje na filmie o tej samej nazwie, który to w r. 1967 wyreżyserował Polański, i w którym sam zagrał Alfreda – asystenta, co okazało się jego największym sukcesem. Musicalowa premiera filmu odbyła się w r. 1997 w Wiedniu. Kolejnymi jego przystankami stały się Stuttgart oraz Hamburg. Do tej pory „TdV” obejrzało ponad 4 mln widzów, co spowodowało, że ówże musical stal się jednym z najbardziej cieszących się sukcesem musicali w niemieckojęzycznym okręgu.

Thomas Borchert gra, jak i w hamburskiej inscenizacji, Graf’a von Krolock’a. Rolę Sary przejmie Lucy Scherer, która studiowała sztukę na berlińskim uniwersytecie. Veit Schäfermeier gra pogromcę wampirów Profesora Abronsiusa. Jego asystenta Alfreda zagra Alexander Klaws, pierwszy zwycięzca Show RTLu „Deutschland sucht den Superstar”, który na deskach teatru zadebiutuje jako aktor.

Theater des Westens na Charlottenburg już od kilku tygodni optycznie jest siedzibą wampirów. Jego fasada dzięki technicznej projekcji każdego wieczoru przemienia się w zamczysko.

 

 


 

BERLINER ZEITUNG 

Berliński krwiopijca.
Premiera „Tanz der Vampire” Romana Polańskiego w Theater des Westens. 
Autor: Andreas Kurtz | 11.12.06

W zasadzie to zdobywcy Oscarow rzadko prezentują się w Berlinie. Wyjątkiem od reguły jest „TdV”, którego premiera odbyła się wczoraj. Roman Polański, którego film o tej samej nazwie z roku 1967 zapewnił mu sławę, był obecny podczas premiery. Wraz ze swoją żoną, aktorką Emanuelle Seigner przylecieli prywatnym jet’em z Marakeszu. Wylądowali punktualnie na premierę, tuż przed godziną 17. Reżyser w marokańskim mieście sprawuje funkcję członka jury na tamtejszym festiwalu filmowym. 

Na premierę przybyli także: burmistrz Klaus Wowereit, piosenkarz Udo Jürgens, Diseuse Gisela  May, reżyser filmowy i nowo berlińczyk Helmut Dietl, komik Oliver Kalkofe (rozpoznawalny po "Mattscheibe" i "Der Wixxer"), moderator Florian Silbereisen i aktorki Anna Maria Mühe i Maike von Bremen.

Dla Alexandra Klawsa, który w r. 2003 wygrał pierwszy Casting-Show RTLu „Deutschland sucht den Superstar”, „Tanz der Vampire” był dla niego debiutem scenicznym. Przez trzy czwarte roku uczęszczał na rożne kierunki na Joop Van Den Ende Academy (należącej do Stage Entertainment, która jest również właścicielem Theater des Westens) w Hamburgu, ażeby zdobyć wykształcenie sceniczne. Klaws zdaje sobie sprawę, że nie wystarczy być okrzykniętym „Supergwiazdą”, bo aby taką się stać, trzeba w to włożyć wiele pracy. Na barkach Klawsa spoczywam bowiem ciężkie brzemię – gra rolę asystenta pogromcy wampirów Profesora Abronsiusa – Alfreda, czyli rolę, którą odgrywał młody Polański w swoim filmie.

Dla Polańskiego jego „wampirzy” musical stal się powodem powrotu do Berlina, oczywiście zaraz po filmie „Pianista”, za który otrzymał w r. 2001 Oscara.

Podczas jego wcześniejszego pobytu jako możny gość w Dorint Hotel Schweizerhof wprawił się w rolę architekta wnętrz. Długie czekanie na windę było dla niego dość nieprzyjemne, wiec wraz z ówczesnym dyrektorem hotelu wniósł kanapę na 9 piętro, która to dopiero tam wstawili do windy. 

Autor musical Michael Kunze, który macza palce w prawie każdym cieszącym się sukcesem niemieckojęzycznym projekcie, przed 10 laty wyprawił się w podróż do Paryża, ażeby tam przedstawić Polańskiemu swój koncept na musical na podstawie jego filmu „Tanz der Vampire” z r. 1967. Kunze: „Musical rządzi się swoimi prawami, dlatego nie można było tego filmu tak łatwo przedstawić na scenie. Dlatego tez zaproponowałem, ażeby z Alfreda zrobić główną postać”. A co jeszcze bardziej zdziwiło  Kunze, to szybka akceptacja jego propozycji ze strony Polańskiego: „Spotkaliśmy się na obiad i 
od razu byliśmy zgodni”. 

Tymczasem pierwsza premiera w Wiedniu w r. 1997 i kolejne przedstawienia w Stuttgarcie i Hamburgu zgromadziły ponad 4 mln widzów. Aktualnie musical wystawiany jest w Warszawie i Japonii, a w połowie roku 2007 odbędzie się jego premiera w Budapeszcie. Berliński zespól artystyczny ćwiczył najpierw w Babelsberg, gdzie zostały wybudowane dekoracje do sztuki, które to dopiero później zostały przewiezione do Theater des Westens. I dzięki temu musical „Aida” mógł być dłużej wystawiany 
na Kantstraße. I dzięki „wampirzym” próbom niedobór dochodów w kasie biletowej utrzymywał się w dopuszczalnych granicach.

 

 


 

BERLINER KURIER

Kurtyna w gorę. | 11.12.06
Polański zaprasza na Taniec Wampirów.
Berlińska premiera z krwiopijcami i 1600 gośćmi.


Lucy Scherer i Thomas Borchert jako wampiry.

Oświetlone zamczysko już od dłuższego czasu budzi zgrozę. Przynajmniej z zewnątrz. A od wczoraj także i wnętrze przyprawia o dreszcze. Kurtyna dla „Tanz der Vampire” właśnie się podniosła. 

Po 10 latach od pierwszej premiery „grusicalu” opowiadającej o krwiopijczym hrabim Krolocku (Thomas  Borchert) w końcu dotarł do Berlina. Wczoraj odbyła się jego premiera, na którą przybyło 1600 gości. Aby dostać się na przedstawienie, zaproszeni musieli przejść przez krwisto czerwony dywan.

Oczekiwany był również zdobywca Oscara Roman Polański (73), który szczególnie zadowolony był ze swojego odtwórcy głównej roli – Alexandra Klawsa. Przybyli także Udo Jürgens, Jessica Stockmann, Helmut Dietl, Anja Kling i burmistrz Berlina Klaus Wowereit.

 

 


 

BERLINER ZEITUNG

Sobota, 3 marca 2007r
Co porabia pogromca wampirów za dnia?
Jeden dzień z Alexandrem Klawsem.

 
Co porabia pogromca wampirów za dnia? | Alexander Klaws Co porabia pogromca wampirów za dnia? | Alexander Klaws

  Uwaga! Oryginalne wydanie gazety jest w języku niemieckim.
To jest tylko tłumaczenie autora serwisu wraz z małym fotmonontażem.

 

 


 

WYWIAD Z ALEXANDREM KLAWSEM

Pyt: Wampiry mają w sobie coś mrocznego, fascynującego – czy także Pan 
ma w sobie ten wampiryzm?

AK: Jako dziecko podczas karnawału zawsze przebierałem się za 
wampira, co już ma w sobie ten dreszczyk. Ale to nie jest nic przeciwko tej opowieści. Kto już obejrzał film "Tanz der Vampire" Polańskiego albo musical, wie, że wszystkie piosenki są naprawdę wspaniale, rockowe i znajduje się tam jeden, wielki krąg, który bardzo ładnie wygląda. 

--------------------

Pyt: Jak dostał Pan rolę Alfreda? Sam się Pan ubiegał o rolę, czy...

AK: W Hamburgu na Akademii ukończyłem kilka kursów, w tym aktorskich. Wtedy 
Stage Entertainment się do mnie zgłosiło i zapytano mnie, czy nie byłbym 
zainteresowany rolą Alfreda. Ale i tak musiałem nauczyć się wszystkich 
tekstów i przejść przez finał, jak i wszyscy pozostali. 


--------------------

Pyt: Jaka była Pańska reakcja, kiedy dowiedział się Pan o otrzymaniu roli?

AK: Zaraz po finałowym castingu pojechałem do domu, bo następnego dnia 
miałem ważne spotkanie w Münster, czyli u mnie w domu. I jak tylko 
dotarłem do domu, otrzymałem telefon, w którym mnie powiadomiono, ze 
otrzymałem tę rolę. Wtedy dopiero się zaczęło prawdziwe świętowanie!


--------------------

Pyt: Jak opisałby Pan rolę Alfreda?

AK: On jest bardzo, ale to bardzo wstydliwy, a przede wszystkim w stosunku 
do Sary. Jest także nieco niezdarny i nie ma odwagi wbić kolek wampirowi 
w serce. To pokazuje, że ma on dobre serce. I jest również niezaradny. 
Ta rola ma w sobie dużo uroku.


--------------------

Pyt: Czy znajduje Pan jakieś paralele z tym bohaterem?

AK: (śmiech) Sądzę, że z pewnością każdy człowiek jest gdzieś tam w środku 
niezaradny. Ale ta młodość, szarmanckość – uważam to za naprawdę 
bardzo ładne. 


--------------------

Pyt: Gdzie ta rola jest dla Pana wyzwaniem? Bo ja wyobrażam sobie, że zabawna 
rola jest ciężka do wiarygodnego zinterpretowania...

AK: Uważam, że bardzo ważne jest, żeby stworzyć harmonię z Profesorem i przenieść 
to na scenę. To jest ambitna rola, która składa się z wielu elementów: oprócz 
śpiewania, także aktorskie. Alfred jest ważną rolą: przez 92% czasu jestem na 
scenie, co jest naturalnie dużym wyzwaniem! I jego rozwój musi być oczywiście 
wiarygodny. Jeszcze będę mieć okazję, aby podczas grania zmierzyć się z jego rolą.


--------------------

Pyt: Czy oprócz tego zajmuje się Pan w chwili obecnej czymś jeszcze?

AK: Z pewnością moja kariera piosenkarska nie zostanie przez to zawieszona! Ale 
teraz to jest moim priorytetem. Roli Alfreda całkowicie się poświęcę, żeby zrobić 
to w 100% dobrze, aby i publika mnie zaakceptowała.


--------------------


Pyt: Czy ma Pan jakąś ulubioną scenę?

AK: Moją ulubioną sceną jest oczywiście ta w krypcie razem z Profesorem, gdzie on 
wisi. I moim ulubionym kawałkiem jest oczywiście "Für Sarah" ("Dla Sary"), 
moja solówka. 


--------------------

Pyt: Jak to jest stać "tutaj" na scenie?

AK: Jestem bardzo, ale to naprawdę bardzo zaciekawiony, bo "Theater des Westens" 
uchodzi za najpiękniejszy teatr w całej Europie, sale są bardzo ładne i już kiedyś 
miałem okazje wyprodukować tutaj wspólny singiel z Sabriną. A jak to jest, stać 
na scenie jako główny bohater, to jeszcze przeżyję. 

 

+ do góry